Media o nas

1.

  • PGE uruchamia instalację fotowoltaiczną na Górze Żar

  • rozwiń

PGE Polska Grupa Energetyczna oddała do użytku pierwszą elektrownię fotowoltaiczną. Instalacja o mocy 0,6 MW zlokalizowana jest na południu Polski, na Górze Żar w Międzybrodziu Żywieckim. To kolejna inwestycja Grupy PGE w segmencie odnawialnych źródeł energii, prowadząca do stopniowej dywersyfikacji portfela wytwórczego – informuje PGE.

Należąca do PGE elektrownia fotowoltaiczna zlokalizowana jest na wysokości 740 m n.p.m., co sprawia, że jest najwyżej położoną tego typu instalacją w Polsce. W elektrowni na Górze Żar zainstalowane zostało 2400 paneli fotowoltaicznych, usytuowanych w 16 rzędach – każdy o mocy 250 W. Łączna powierzchnia paneli wynosi 3,5 tys. m. kw. Ze względu na położenie, elektrownia chroniona jest specjalną instalacją odgromową składającą się z 200 masztów o wysokości 4 m każdy. Zakładana roczna produkcja energii w elektrowni fotowoltaicznej PGE kształtować się będzie na poziomie co najmniej 550 MWh brutto.

– To kolejny projekt świadczący o naszym pełnym zaangażowaniu w świadomą i stopniową dywersyfikację źródeł wytwarzania Grupy PGE. Już dziś produkujemy ok. 12 proc. energii ze źródeł odnawialnych w kraju i nadal chcemy rozwijać ten obszar działalności. Jesteśmy liderem w segmencie elektrowni wodnych i wiatrowych, a teraz zaangażowaliśmy się w wytwarzanie energii ze słońca. Uruchomiliśmy pierwszą elektrownią fotowoltaiczną, która pozwala nam rozszerzyć portfel wytwórczy o kolejne źródło czystej, nieemisyjnej energii elektrycznej – mówi Marek Woszczyk, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

Inwestorem projektu jest PGE Energia Odnawialna, spółka z Grupy Kapitałowej PGE, która odpowiada za obszar elektroenergetyki opartej o odnawialne źródła energii. Na jej zlecenie inwestycję zrealizowała firma Maybatt z Warszawy.

Budowa elektrowni fotowoltaicznej na Górze Żar była współfinansowana z dotacji przyznanej przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Realizacja projektu kosztowała 2,8 mln zł, z czego dofinansowanie ze środków WFOŚiGW w Katowicach sięgnęło ponad 624 tys. zł, czyli ok. 24 proc. kosztów kwalifikowalnych.

Projekt elektrowni fotowoltaicznej wpisuje się w strategię biznesową Grupy PGE, zakładającej stopniową dywersyfikację źródeł wytwarzania. Na początku września wyprodukowano pierwszą energię z farmy wiatrowej Resko II o mocy 76 MW, a kolejne dwie farmy wiatrowe, Lotnisko o mocy 90 MW i Kisielice II o mocy 12 MW, uruchomione zostaną planowo do końca 2015 roku. Tylko w tym roku na inwestycje w aktywa wytwarzające energię z wiatru PGE przeznaczy łącznie 1 mld zł. Po ich uruchomieniu osiągnie poziom 529 MW mocy zainstalowanej w lądowej energetyce wiatrowej. Obecnie to 351 MW. PGE kontynuuje również projekt pierwszej morskiej farmy wiatrowej. W sierpniu 2015 r. ogłoszony został przetarg na pozyskanie wykonawcy do przeprowadzenia badań środowiskowych.

Oficjalne otwarcie instalacji fotowoltaicznej w Międzybrodziu Żywieckim odbyło się 14 października 2015 roku.

 

Gramwzielone.pl 

http://gramwzielone.pl/energia-sloneczna/18513/pge-uruchamia-instalacje-fotowoltaiczna-na-gorze-zar

2.

  • PGE będzie produkować prąd ze słońca

  • rozwiń

PGE oddała do użytku pierwszą elektrownię fotowoltaiczną. Ma moc 0,6 MW i znajduje się na Górze Żar w Międzybrodziu Żywieckim. Jest najwyżej położoną instalacją fotowoltaiczną w Polsce - podała w środę spółka.

Nowa elektrownia fotowoltaiczna leży na wysokości 740 m n.p.m., na Górze Żar. Zainstalowano tam 2400 paneli fotowoltaicznych, usytuowanych w 16 rzędach – każdy o mocy 250 W. Łączna powierzchnia paneli wynosi 3,5 tys. metrów kw. Ze względu na położenie, elektrownia chroniona jest specjalną instalacją odgromową składającą się z 200 masztów o wysokości 4 m każdy. Zakładana roczna produkcja energii w elektrowni fotowoltaicznej PGE kształtować się będzie na poziomie co najmniej 550 MWh brutto.

Jak powiedział prezes PGE Marek Woszczyk jest to "kolejny projekt świadczący o naszym pełnym zaangażowaniu w świadomą i stopniową dywersyfikację źródeł wytwarzania Grupy PGE. Już dziś produkujemy ok. 12 proc. energii ze źródeł odnawialnych w kraju i nadal chcemy rozwijać ten obszar działalności". 

- Jesteśmy liderem w segmencie elektrowni wodnych i wiatrowych, a teraz zaangażowaliśmy się w wytwarzanie energii ze słońca. Uruchomiliśmy pierwszą elektrownią fotowoltaiczną, która pozwala nam rozszerzyć portfel wytwórczy o kolejne źródło czystej, nieemisyjnej energii elektrycznej - podkreślił.

Realizacja projektu kosztowała 2,8 mln zł

Inwestorem projektu jest PGE Energia Odnawialna, spółka z Grupy Kapitałowej PGE, Budowa elektrowni fotowoltaicznej na Górze Żar była współfinansowana z dotacji przyznanej przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Realizacja projektu kosztowała 2,8 mln zł, z czego dofinansowanie ze środków WFOŚiGW w Katowicach sięgnęło ponad 624 tys. zł, czyli ok. 24 proc. kosztów kwalifikowalnych.

Jak podała spółka, projekt elektrowni fotowoltaicznej wpisuje się w strategię biznesową Grupy PGE, zakładającej stopniową dywersyfikację źródeł wytwarzania. Na początku września wyprodukowano pierwszą energię z farmy wiatrowej Resko II o mocy 76 MW, a kolejne dwie farmy wiatrowe, Lotnisko o mocy 90 MW i Kisielice II o mocy 12 MW, uruchomione zostaną planowo do końca 2015 roku. Tylko 
w tym roku na inwestycje w aktywa wytwarzające energię z wiatru PGE przeznaczy łącznie 1 mld zł. Po ich uruchomieniu osiągnie poziom 529 MW mocy zainstalowanej w lądowej energetyce wiatrowej.

Obecnie to 351 MW. PGE kontynuuje również projekt pierwszej morskiej farmy wiatrowej. 
W sierpniu 2015 r. ogłoszony został przetarg na pozyskanie wykonawcy do przeprowadzenia badań środowiskowych.

Oficjalne otwarcie instalacji fotowoltaicznej w Międzybrodziu Żywieckim odbyło się 14 października 2015 roku.

 

Polskie Radio

http://www.polskieradio.pl/42/3167/Artykul/1530941,PGE-bedzie-produkowac-prad-ze-slonca

3.

  • Elektrownia fotowoltaiczna na wysokości 740 metrów

  • rozwiń

PGE Polska Grupa Energetyczna oddała do użytku pierwszą elektrownię fotowoltaiczną. Instalacja o mocy 0,6 MW zlokalizowana jest na południu Polski, na Górze Żar w Międzybrodziu Żywieckim.

To kolejna inwestycja grupy w segmencie odnawialnych źródeł energii, prowadząca do stopniowej dywersyfikacji portfela wytwórczego.

Należąca do PGE elektrownia fotowoltaiczna zlokalizowana jest na wysokości 740 m n.p.m., co sprawia, że jest najwyżej położoną tego typu instalacją w Polsce. W elektrowni na Górze Żar zainstalowane zostało 2400 paneli fotowoltaicznych, usytuowanych w 16 rzędach - każdy o mocy 250 W.

Łączna powierzchnia paneli wynosi 3,5 tys. m. kw. Ze względu na położenie, elektrownia chroniona jest specjalną instalacją odgromową składającą się z 200 masztów o wysokości 4 m każdy. Zakładana roczna produkcja energii w elektrowni fotowoltaicznej PGE kształtować się będzie na poziomie co najmniej 550 MWh brutto.

- Jesteśmy liderem w segmencie elektrowni wodnych i wiatrowych, a teraz zaangażowaliśmy się w wytwarzanie energii ze słońca. Uruchomiliśmy pierwszą elektrownią fotowoltaiczną, która pozwala nam rozszerzyć portfel wytwórczy o kolejne źródło czystej, nieemisyjnej energii elektrycznej - mówi Marek Woszczyk, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

Inwestorem projektu jest PGE Energia Odnawialna, spółka z Grupy Kapitałowej PGE, która odpowiada za obszar elektroenergetyki opartej o odnawialne źródła energii. Na jej zlecenie inwestycję zrealizowała firma Maybatt z Warszawy.

 

Budowa elektrowni była współfinansowana z dotacji przyznanej przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Realizacja projektu kosztowała 2,8 mln zł, z czego dofinansowanie ze środków WFOŚiGW sięgnęło ponad 624 tys. zł, czyli ok. 24 proc. kosztów kwalifikowalnych.

PGE informuje, że projekt elektrowni fotowoltaicznej wpisuje się w strategię biznesową spółki, która zakłada stopniową dywersyfikację źródeł wytwarzania. Na początku września wyprodukowano pierwszą energię z farmy wiatrowej Resko II o mocy 76 MW, a kolejne dwie farmy wiatrowe, Lotnisko o mocy 90 MW i Kisielice II o mocy 12 MW, uruchomione zostaną planowo do końca 2015 r.

Tylko w tym roku na inwestycje w aktywa wytwarzające energię z wiatru PGE przeznaczy łącznie 1 mld zł. Po ich uruchomieniu osiągnie poziom 529 MW mocy zainstalowanej w lądowej energetyce wiatrowej.

Obecnie to 351 MW. PGE kontynuuje również projekt pierwszej morskiej farmy wiatrowej. W sierpniu 2015 r. ogłoszony został przetarg na pozyskanie wykonawcy do przeprowadzenia badań środowiskowych.

 

Agropolska.pl

http://www.agropolska.pl/zielona-energia/energia-sloneczna/elektrownia-fotowoltaiczna-na-wysokosci-740-metrow,32.html

 

4.

  • PGE uruchomiło pierwszą elektrownię fotowoltaiczną

  • rozwiń

PGE Polska Grupa Energetyczna oddała do użytku pierwszą elektrownię fotowoltaiczną. Instalacja o mocy 0,6 MW zlokalizowana jest na południu Polski, na Górze Żar w Międzybrodziu Żywieckim.


W elektrowni na Górze Żar zainstalowane zostało 2400 paneli fotowoltaicznych, usytuowanych w 16 rzędach – każdy o mocy 250 W. Łączna powierzchnia paneli wynosi 3,5 tys. m. kw. Ze względu na położenie, elektrownia chroniona jest specjalną instalacją odgromową składającą się z 200 masztów o wysokości 4 m każdy. Zakładana roczna produkcja energii w elektrowni fotowoltaicznej PGE kształtować się będzie na poziomie co najmniej 550 MWh brutto.


- To kolejny projekt świadczący o naszym pełnym zaangażowaniu w świadomą i stopniową dywersyfikację źródeł wytwarzania Grupy PGE. Już dziś produkujemy ok. 12 proc. energii ze źródeł odnawialnych w kraju i nadal chcemy rozwijać ten obszar działalności. Jesteśmy liderem w segmencie elektrowni wodnych i wiatrowych, a teraz zaangażowaliśmy się w wytwarzanie energii ze słońca. Uruchomiliśmy pierwszą elektrownią fotowoltaiczną, która pozwala nam rozszerzyć portfel wytwórczy o kolejne źródło czystej, nieemisyjnej energii elektrycznej – mówi Marek Woszczyk, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.


Inwestorem projektu jest PGE Energia Odnawialna, spółka z Grupy Kapitałowej PGE, która odpowiada za obszar elektroenergetyki opartej o odnawialne źródła energii. Na jej zlecenie inwestycję zrealizowała firma Maybatt z Warszawy.


Budowa elektrowni fotowoltaicznej na Górze Żar była współfinansowana z dotacji przyznanej przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Realizacja projektu kosztowała 2,8 mln zł, z czego dofinansowanie ze środków WFOŚiGW w Katowicach sięgnęło ponad 624 tys. zł, czyli ok. 24 proc. kosztów kwalifikowalnych.

 

Puls Biznesu

http://www.pb.pl/4322520,33989,pge-uruchomila-pierwsza-elektrownie-fotowoltaiczna

5.

  • Pierwsza elektrownia fotowoltaiczna PGE

  • rozwiń

W dniu 14 października br. Polska Grupa Energetyczna (PGE) oddała do użytku pierwszą elektrownię fotowoltaiczną. Instalacja o mocy 0,6 MW zlokalizowana jest na Górze Żar w Międzybrodziu Żywieckim. Elektrownie buduje 2400 paneli fotowoltaicznych, z których roczne uzyski energii mają wynieść co najmniej 550 MWh brutto energii.

Należąca do PGE elektrownia fotowoltaiczna zlokalizowana jest na wysokości 740 m n.p.m., w związku z czym jest najwyżej położoną tego typu instalacją w Polsce. Ze względu na położenie, elektrownia chroniona jest specjalną instalacją odgromową składającą się z 200 masztów o wysokości 4 m każdy. W elektrowni na Górze Żar zainstalowane zostało 2400 paneli fotowoltaicznych o mocy 250 W, które są usytuowane w 16 rzędach. Łączna powierzchnia paneli wynosi 3,5 tys. metrów kwadratowych. Zakładana roczna produkcja energii w elektrowni fotowoltaicznej PGE kształtować się będzie na poziomie co najmniej 550 MWh brutto.

Inwestorem projektu jest PGE Energia Odnawialna, spółka z Grupy Kapitałowej PGE, która odpowiada za obszar elektroenergetyki opartej o odnawialne źródła energii. Na jej zlecenie inwestycję zrealizowała firma Maybatt z Warszawy. Budowa elektrowni fotowoltaicznej na Górze Żar była współfinansowana z dotacji przyznanej przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Realizacja projektu kosztowała 2,8 mln zł, z czego dofinansowanie ze środków WFOŚiGW w Katowicach sięgnęło ponad 624 tysięcy złotych, czyli ok. 24 proc. kosztów kwalifikowalnych. Oficjalne otwarcie instalacji fotowoltaicznej w Międzybrodziu Żywieckim odbyło się 14 października 2015 roku.

W tym roku na inwestycje w aktywa wytwarzające energię z wiatru  PGE przeznaczy łącznie 1 mld zł. Po ich uruchomieniu osiągnie poziom 529 MW mocy zainstalowanej w lądowej energetyce wiatrowej wobec 351 MW obecnie. PGE kontynuuje również projekt pierwszej morskiej farmy wiatrowej. W sierpniu 2015 r. ogłoszony został przetarg na pozyskanie wykonawcy do przeprowadzenia badań środowiskowych.

6.

  • Będą pozyskiwać energię ze słońca

  • rozwiń

Pierwsza w województwie lubelskim farma fotowoltaiczna o mocy 1,4 MW została oficjalnie otwarta. Inwestycja nie powiodłaby się bez współpracy pięciu gmin, w ramach Doliny Zielawy. 

Farma powstała w Bordziłówce w gminie Rossosz. Na obszarze 3,5 hektara postawionych zostało ponad 5,5 tysiąca paneli fotowoltaicznych oraz ponad 100 paneli fotowoltaicznych cienkowarstwowych. Te drugie umieszczone zostały na próbę, by sprawdzić ich działanie. 

W oficjalnym otwarciu farmy brał udział były premier Waldemar Pawlak, marszałek województwa lubelskiego Sławomir Sosnowskioraz europoseł Krzysztof Hetman. Ponadto pojawili się przedstawiciele firm współpracujących w procesie tworzenia i budowania farmy, między innymi przedstawiciele firmy Maybatt. Nie zabrakło również specjalistów w dziedzinie fotowoltaicznej, na spotkaniu gościł Janusz Olchowik, dyrektor Instytutu Energii Odnawialnej PL.

Wspólna praca
Inwestorem i pomysłodawcą takiego źródła energii jest samorządowa spółka Energia Dolina Zielawy tworzona przez pięć gmin - Rossosz, Wisznice, Sosnówka oraz Podedwórze i Jabłoń. Gminy współpracują od kilku lat w ramach Doliny Zielawy. Spółka powstała na początku 2012 roku, 100% własności udziałów należy do pięciu gmin, wchodzących w skład partnerstwa Dolina Zielawy. Udział na poszczególne gminy uzależniony jest od wielkości gminy i liczby ludności. W spółce gminy mają więc różne udziały, gmina Wisznice to około 32,4%, gmina Jabłoń ma 24,5%, gminy Rossosz i Sosnówka po 15% oraz 11% gmina Podedwórze.

Farma zlokalizowana jest w Bordziłówce, wybór takiej lokalizacji nie był przypadkowy. – Po pierwsze, przebiega tędy linia średniego napięcia, która da radę przetransportować ten prąd. Po drugie, musiała być odpowiednia powierzchnia działki, więc była możliwość kupna dwóch działek pod budowę farmy. I trzecia rzecz, istniała możliwość wydania decyzji o zabudowie na ten teren. Działki wykupiliśmy od prywatnych właścicieli. Ponadto była zgoda rejonu energetycznego na podłączenie. Te warunki zostały spełnione i dokumentacja została przygotowana – wyjaśnia Kazimierz Weremkowicz, wójt gminy Rossosz.

Koszt całej inwestycji to 7,8 miliona złotych. Dofinasowanie ze środków UE to 3,1 mln, natomiast wkład własny spółki łącznie z kosztami niekwalifikowalnymi to ponad 3,2 mln. Po 25 dniach spółce zostanie zwrócone prawie 1,5 mln złotych (VAT). Koszt inwestycji netto jest więc mniejszy i wynosi około 6,3 mln złotych. Wykonawcą budowy elektrowni jest konsorcjum dwóch firm: Maybatt z Warszawy i Elektromontaż z Lublina. Są to doświadczone w tej branży firmy.

Wybrać dobrego odbiorcę
Przez ostatni miesiąc farma pobierała energię ze słońca na zasadzie rozruchu. W tym czasie cena tej energii była dużo niższa ponieważ trwał rozruch urządzeń. Natomiast w ciągu tygodnia gminy zadecydują, gdzie sprzedawać tą energię, jak na razie nie chcą zdradzać jaka to będzie firma. - W pierwszym rzucie Tauron zaproponował nam cenę energii lepszą niż PGE – wyjaśnia Piotr Dragan, wójt gminy Wisznice.

Obecnie spółka prowadzi rozmowy na temat wyboru odpowiedniego odbiorcy energii. Wójt Wisznic podkreśla, że nie chcą się zawieść, ponieważ w dzisiejszych czasach wiele osób przychodzi z teczką i twierdzi, że może energię kupić i nie zawsze są to wiarygodne firmy, dlatego spółka chce uniknąć takich ryzykownych decyzji i skupia się jedynie na poważnych kontrahentach. Chcą współpracować ze stabilnymi firmami wybiorą tą, która zaproponuje najlepsze warunki.

Rozruch urządzeń dobiega końca. - Wszystko wygląda dobrze. 75 megawatogodzin zostało wygenerowanych w czasie rozruchu, w miesiącu złym dla funkcjonowania farm bo, to październik. Słońca jest dużo mniej niż w miesiącach letnich. Można domniemywać, że, kiedy słońce będzie idealnie padało na ten kąt 35 stopni, który jest w miesiącach wakacyjnych idealnym kątem, to wtedy będzie to 1,4 megawata – dodaje Dragan.

W czasie rozruchu nie stwierdzono nic niepokojącego. Wszystkie panele działają, wszystkie inwertery przesyłają i cała farma działa bardzo dobrze.

Pierwsza w województwie
Farma powstała przede wszystkim po to, aby gminy na niej zarabiały. Wcześniej jednak muszą spłacić zaciągnięty na potrzeby tej inwestycji kredyt. Spłacenie go potrwa około 6-7 lat. Może potrwać krócej, jeżeli wzrosną ceny energii. Po tym czasie pojawiają się dywidendy dla gmin. Wójt gminy Rossosz podkreśla, że być może nie będą myśleli o wypłacaniu dywidendy, lecz skupią się na dalszych inwestowaniu pozyskanych w ten sposób pieniędzy. – Mamy jeszcze inne pomysły, ale musimy je weryfikować z możliwościami dofinansowania z zewnętrznych podmiotów – dodaje Weremkowicz.



Farma w Bordziłówce jest pierwszą w województwie lubelskim i jedną z pierwszych w całej Polsce, która wytwarzać będzie taką energię. W ramach współpracy Dolina Zielawy planuje budowę kolejnych farm. Szacunkowo dzięki jednej takiej farmie możliwe byłoby roczne zapotrzebowanie w energię wszystkich instytucji użyteczności gmin przez cały rok. W tym chodzi przede wszystkim o energię dostarczaną do urzędów, instytucji kultury, przedszkoli, szkół i innych placówek użyteczności publicznej.

Goszczący na uroczystości marszałek województwa lubelskiego nie krył zadowolenia z powstałej inwestycji. – To pierwsza w województwie tak duża inwestycja w tym zakresie oraz pierwsze rozwiązanie, jakie zainicjowali samorządowcy  z Doliny Zielawy. Co jest bardzo ważne i godne polecenia uwagi. Cieszę się, ze to jest właśnie tutaj, w tej części województwa. Bo tutaj dołożyliśmy wielu starań, aby coś powstało i dlatego mam nadzieję, ze ta inwestycja da początek kolejnym, których nam bardzo potrzeba – podkreślał Sosnowski.

Wyjaśnił, że pieniądze na takie instytucje będą w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego. Ponad 1,6 miliarda złotych zostanie przeznaczonych na takie inwestycje i będą one teraz powstawać w naszym województwie. Podkreślał, że ważna jest ścisła współpraca z samorządami lokalnymi i to oni będą przynosić ten postęp i inicjować te wszystkie zadania. I przede wszystkim dzięki współpracy gmin powstają takie obiekty. Planowane jest powstanie kolejnej farmy w miejscowości Mokre. Spółka chciałaby, aby powstały jeszcze trzy takie obiekty.

O innych zaletach inwestycji mówił także były premier Waldemar Pawlak.  – Powstała farma, to także źródło miejsc pracy. Miejsca pracy powstały nie tylko podczas budowania, ale również obecnie, kiedy zależy zadbać o konserwację tych urządzeń.  I to co najważniejsze, opłaty za energię elektryczną zostają też na miejscu. Te korzyści sprawiają, że ważne dla lokalnej społeczności jest rozwijanie energetyki odnawialnej - dodaje. 

Pawlak podkreślał, że koszty wytworzenia samej energii to jedynie 40%, a reszta związana jest z kosztami dystrybucji i przesyłu. Dlatego wytworzenie jej na własnym gruncie, nie generuje tych kosztów, a do tego, jeśli wykorzystamy ją na własny pożytek to wówczas mogą być niższe rachunki za energię.

Pod czujnym okiem całą dobę
Farma jest monitorowana przez całą dobę. Jej cały układ podłączony jest do internetu i można sprawdzić, jak funkcjonuje w danym momencie, ile wytwarza prądu i co najważniejsze czy nie nastąpiła awaria któregoś z elementów. Do systemu wgląd ma cała spółka, w tej chwili głównie zajmuje się tym prezes spółki, Mateusz Majewski. – Mamy system monitoringu do wglądu w parametry farmy, możemy sprawdzić, jaka jest bieżąca moc osiągana, jaka jest produkcja energii bieżąca dnia czy miesiąca. Możemy sprawdzać to zarówno w stacji transformatorowej, jak również na pomocą transmisji internetowej – wyjaśnia Majewski.

Oprócz paneli polikrystalicznych są na farmie panele cienkowartswowe, zamontowane jako element badawczo-rozwojowy. Ich liczba to około 100 sztuk. – Ta ilość pozwoli zbadać nam, jak te panele zachowują się w różnych warunkach atmosferycznych, jak reagują na zmiany kąta nachylenia. Będziemy je porównywać między sobą, ponieważ są ich aż trzy rodzaje – i będziemy je porównywać z polikrystalicznymi – dodaje Majewski.

Istnieje szansa, że inwestycja pięciu gmin zostanie doceniona nie tylko przez urząd marszałkowski, ale również na szczeblu ministerialnym. – Instytucja zarządzająca wytypowała nasz projekt, jako jeden z najciekawszych, które zostaną zgłoszone do ministerstwa. Jeżeli ministerstwo podobnie oceni nasz projekt zostanie on wówczas zgłoszony do komisji europejskiej, jako przykład dobrych praktyk, realizowanych przez samorządy w ramach RPO – zdradził Majewski. 

Jest nadzieja, że oprócz ogromnego wyróżnienia dla całej spółki gmin, komisja doceni ich gratyfikacją finansową.

Uroczyste otwarcie farmy odbyło się 6 listopada.

 

 

Biala24.pl

http://biala24.pl/?id=Informacje&x=19378

7.

  • Dwudziestokrotny przyrost nowych mocy w fotowoltaice

  • rozwiń

Firma Maybatt, dzięki ostatniej realizacji – budowy farmy fotowoltaicznej dla Polskiej Grupy Energetycznej największej firmy energetycznej w Polsce, na pewno zwróciła na siebie uwagę potencjalnym inwestorom. O planach spółki z Bartłomiejem Zysińskim, Prezesem Zarządu Maybatt rozmawia Krzysztof Kochanowski.

 

Krzysztof Kochanowski: Czy realizacja dla lidera systemowej energetyki jest kluczową inwestycją firmy?

Bartłomiej Zysiński: Łączna moc farmy zrealizowanej dla PGE wynosi 0,6, MWp i składa się ona z 2400 paneli, o łącznej powierzchni 3,5 tys. m2, zainstalowanych w 16 rzędach. Każdy panel jest o mocy 250 Wp – rocznie elektrownia ma produkować przynajmniej 550 MWh brutto. W związku z lokalizacją, farma chroniona jest przez instalację odgromową, składającą się z 200 masztów – każdy o wysokości 4 m. Wybudowana i oddano do użytku elektrownia fotowoltaiczna dla PGE na Górze Żar w Międzybrodziu Żywieckim na pewno jest jedną z ważniejszych realizacji naszej firmy, ale nie największą. Wybudowaliśmy m.in. farmę fotowoltaiczną o mocy 1,4 MWp w Dolinie Zielawy w Bordziłówce na obszarze 3,5 ha gdzie zainstalowanych zostało ponad 5600 paneli słonecznych. Inwestorem była spółka Energia Dolina Zielawy, należąca do pięciu gmin: Sosnówka, Jabłoń, Podedwórze, Wisznice oraz Rossosz. Wybudowaliśmy też kilka nieco mniejszych farm o mocach od 500 do 1000 kWp. Oczywiście zlecenie od takiego klienta, jakim jest systemowa energetyka było bardzo ważne, bo oznacza to, że eksperci z zawodowej energetyki doceniają nasze projekty i kompetencje.

K.K.: Czy zatem zlecenia na budowę farm fotowoltaicznych z zawodowej energetyki są zapowiedzią boomu dla tej branży?

B.Z.: Owszem to, co dzieje się obecnie w fotowoltaice możemy nazwać boomem. Mieliśmy zastój inwestycyjny, który trwał kilkanaście lat, a teraz następuje dynamiczny przyrost mocy. W 2014 roku mieliśmy wzrost 20-krotny z 1,3 MW do 26 MW. Szacujemy, że ten rok zakończy się przynajmniej podwojeniem ilości mocy zainstalowanej, a więc osiągniemy około 50-70 MW. Oczekiwać możemy, że przez najbliższe lata w związku z dużym zainteresowaniem inwestorów zarówno aukcjami jak i innymi modelami finansowania fotowoltaiki, ten przyrost mocy będzie nadal się zwiększał. Dlatego liczę na to, że wielu inwestorów skorzysta z naszej oferty i będzie z nami współpracować. Doświadczenie, jakość prac instalacyjnych, dobre praktyki oraz referencje od klientów m.in. PGE, na pewno są dobrą gwarancją naszych usług. Dlatego jestem przekonany, że portfel zamówień na 2016 r. będzie jeszcze większy. Budujemy farmy fotowoltaiczne nie tylko dla inwestorów systemowych takich jak m.in. energetyka zawodowa, ale też dla inwestorów indywidualnych.

K.K.: Czy obserwuje Pan zainteresowanie polskim rynkiem fotowoltaicznym zagranicznych inwestorów?

B.Z.: Oczywiście. Inwestorzy zagraniczni są na naszym rynku od kilkunastu lat. Na razie byli uśpieni, bo nic się nie działo. Czekali na moment, aż powstaną u nas regulacje, które podniosą rentowność tej technologii produkcji energii. Duże oczekiwania były związane z tzw. dużym trójpakiem energetycznym, który jak wiadomo nie został przyjęty przez Sejm. Dlatego w fotowoltaice nie było inwestycji. Od kiedy mamy ustawę o OZE i narzędzia systemowego wsparcia - dofinansowania dla tej technologii np. stałe taryfy dla małych instalacji; inwestorzy uruchomili wreszcie swój kapitał inwestycyjny. Również energetyka zawodowa, która przez wiele lat była sceptyczna wobec tej technologii, obecnie jest bardzo aktywna. tacy gracze jak Energa, PGE czy Tauron coraz już zainwestowali w w fotowoltaikę. W mojej ocenie przy obecnej dynamice inwestycji w nowe konwencjonalne moce wytwórcze w energetyce, , oraz dzięki pojawiających się sprzyjających narzędziach wsparcia właśnie dzięki fotowoltaice możemy uzyskać najlepsze efekty w zakresie szybkiej odbudowy mocy wytwórczych.

K.K.: Rzeczywiście stopa zwrotu z kapitału przy inwestycjach w fotowoltaice jest obecnie o wiele bardziej atrakcyjna niż kilka lat temu. Niemniej energetycy twierdzą, że niezależnie od tego, jaki będzie przyrost nowych mocy, to źródła energii oparte na fotowoltaice nie będą funkcjonować w tzw. podstawie, a jedynie, jako moce uzupełniające. Czy zgadza się Pan z tą opinią?

B.Z.: Prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) Jerzy Majchrzak powiedział, że w polskim systemie elektroenergetycznym mamy wystarczająco dużo energii elektrycznej, brakuje natomiast mocy. Fotowoltaika może być tą technologią, która w szybkim czasie zrównoważy te braki. Niewątpliwie fotowoltaika jeszcze długo nie będzie podstawowym źródłem energii w Polsce.. Natomiast na pewno powinna być postrzegana jako najlepsze uzupełnienie dla konwencjonalnej energetyki szczególnie w tzw. szczycie zapotrzebowania na moc. Szczególną rolę fotowoltaika będzie pełniła w rozwoju tzw. energetyki obywatelskiej, czyli prosumenckiej. To jest naturalny kierunek rozwoju energetyki zarówno pod kątem podniesienia bezpieczeństwa energetycznego odbiorców, a także poprawienia jakości dostarczanej energii bez konieczności dodatkowego obciążania sieci dystrybucyjnej. Energetyka rozproszona na pewno jest w stanie poprawić szczególnie ciągłość dostaw energii na tych obszarach, które mają permanentne problemy z przerwami w zasilaniu. Wzrost inwestycji w energetyce prosumenckiej pozwoli pewnej grupie odbiorców zapewnić sobie prąd na własne potrzeby, a tym samym spowoduje zmniejszenie obciążenia w sieciach dystrybucyjnych. Rozwój rynku prosumenckiego będzie też determinował rozwój technologii smart grid w tym potrzebę instalowania tzw. inteligentnych liczników energii lub urządzeń kumulujących i przechowujących energię np. magazynów energii. Przyglądamy się technologiom smart gridowym z uwagą, bo zależy nam na tym, aby wykorzystać wszystkie te technologie tak, aby skonfigurować źródła fotowoltaiczne swoim klientom w sposób optymalny.

K.K.: Od nowego roku nowe inwestycje w OZE będą realizowane w tzw. systemie aukcyjnym. Czy będzie to główny motor rozwoju fotowoltaiki?

B.Z.: W moim odczuciu system aukcyjny nie będzie decydującym mechanizmem rozwoju naszej branży. Fotowoltaika dzięki tzw. taryfie stałej, dofinansowaniu z NFOŚiGW, preferencyjnymi bankowym kredytom, funduszom zagranicznym i na końcu właśnie systemowi aukcyjnemu ma wreszcie kilka silnych mechanizmów wsparcia. Ta sytuacja powinna zapewni

tej branży rozwój na wiele lat. Oczywiście system aukcyjny będzie istotny dla inwestorów budujących duże farmy fotowoltaiczne. Niemniej według mnie najbardziej naturalnym i najzdrowszym rynkiem dla tej technologii jest rynek prosumencki oraz rynek małych i średnich przedsiębiorstw, a więc inwestycje w mniejsze instalacje do 1 MWp mocy.

K.K.: Jaki jest potencjał polskiego rynku fotowoltaicznego?

B.Z.: Szacuje się, że PSE jest gotowe na przyłączenie do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego ok 6GWp fotowltaiki wytwarzanej w instalacjach komercyjnych (farmach PV). Rynek energetyki prosumenckiej może liczyć z kolei ok. 100 tys. małych instalacji fotowoltaicznych dla gospodarstw i małych firm. Eksperci oceniają wartość polskiego rynku fotowoltaicznego na ok. 30 mld zł.

 

 

 

K.K.: Dziękuję za rozmowę.

 

 

Smart Grids

http://www.smart-grids.pl/technologie/1843-dwudziestokrotny-przyrost-nowych-mocy-w-fotowoltaice.html

8.

  • Falowniki solarne z systemem kompensacji mocy biernej

  • rozwiń

Łatwy dostęp do zaawansowanych technologii, coraz niższa cena i regulacje prawne ograniczające emisję CO2 przyczyniają się do rozwoju produkcji energii elektrycznej z promieniowania słonecznego. Polska w ślad za innymi krajami UE również dąży w kierunku zwiększenia udziału energii wytwarzanej z odnawialnych źródeł. Wśród nich to właśnie fotowoltaika wydaje się być najmniej inwazyjnym i przyjaznym dla środowiska rozwiązaniem – zarówno dla małych wytwórców energii, jak i w zastosowaniach komercyjnych.

Przykładem potwierdzającym rozwój komercyjnych systemów fotowoltaicznych w Polsce jest farma o mocy 1,4 MW zlokalizowana w miejscowości Bordziłówka w gminie Rossosz. Inwestycja jest pierwszą elektrownią słoneczną w województwie lubelskim i jedną z największych w kraju – zajmuje obszar 3,5 ha, na którym zainstalowano łącznie 5664 panele fotowoltaiczne. Budowa elektrowni została zakończona w październiku 2014 r., a jej zleceniodawcą jest Energia Dolina Zielawy powołana przez lokalne samorządy, która w drodze przetargu publicznego do realizacji zadania wyłoniła firmę Maybatt Sp. z o.o., Sp. k. w konsorcjum z Elektromontażem – Lublin Sp. z o.o. Postawione przez zamawiającego wysokie oczekiwania techniczne co do zastosowanych rozwiązań miały znaczący wpływ na wybór przez wykonawcę dostawców poszczególnych elementów instalacji. Jako dostawcę „serca” systemu, a więc falowników solarnych, wybrano firmę Delta Energy Systems, która w ramach projektu dostarczyła 70 falowników Delta Solivia 20TL G4 o mocy 20kVA wyróżniających się bardzo dobrą sprawnością oraz – co niezwykle ważne dla efektywnej pracy farmy – zapewniła lokalne wsparcie techniczne i serwis producenta.
Nowe wyzwanie dla polskich farm fotowoltaicznych 
Jednym z bardzo istotnych problemów, z którym wykonawca spotkał się przy realizacji inwestycji, okazała się moc bierna o charakterze pojemnościowym, której obecność miała wpływ na obniżenie efektywności systemu fotowoltaicznego. Występowanie mocy biernej o charakterze pojemnościowym w systemach elektroenergetycznych jest zjawiskiem znanym, natomiast jej obecność w instalacjach fotowoltaicznych jest fenomenem stosunkowo nowym, gdyż przede wszystkim dotyczy dużych farm fotowoltaicznych, które w Polsce dopiero zaczynają powstawać. Ilość mocy biernej w tego typu systemach nie jest zasadniczo duża (zazwyczaj jest to kilka procent w stosunku do mocy maksymalnej), niemniej jednak jakakolwiek jej obecność przekłada się bezpośrednio na dodatkowe opłaty. Głównym źródłem mocy biernej są kondensatory w falownikach solarnych, pojemność okablowania AC, a także prąd biegu jałowego transformatora. Systemy instalacji fotowoltaicznych obowiązuje szereg norm określających sposób pracy falowników solarnych, w tym europejska EN 50438 i VDE AR-N 4105 dopuszczające występowanie mocy biernej, a zarazem nakładające wymóg kompensacji mocy biernej powyżej 20% mocy nominalnej falownika. Oznacza to, że w warunkach niedostatecznego oświetlenia (przy wschodzie i zachodzie słońca oraz dużym zachmurzeniu) dopuszcza się generowanie pewnej ilości mocy biernej przez falowniki solarne. Na podstawie doświadczeń producenta i przeprowadzonych pomiarów na rzeczywistych działających instalacjach opartych na falownikach Solivia 20TL obserwuje się, że wbudowana funkcja korekcji współczynnika mocy biernej falownika rozpoczyna kompensację mocy już od 10% wartości znamionowej falownika. Jednak w polskich warunkach nie jest to wynik wystarczający, gdyż pojawienie się jakiejkolwiek ilości mocy biernej pojemnościowej zakład energetyczny traktuje jako moc ponadumowną, za którą należy wnieść dodatkowe opłaty.
Analiza i pomiary mocy biernej 
Mając na uwadze eliminację mocy biernej w układzie, zespół inżynierów firmy Maybatt oraz Delta Energy Systems zaproponował właścicielowi farmy wykonanie szczegółowej analizy oraz pomiarów, w wyniku których udało się ustalić poziom mocy biernej oraz czas, w jakim występuje. Wyniki potwierdziły przypuszczenia: największa wartość mocy biernej przypadała na czas rozruchu farmy w nocy oraz podczas wschodu i zachodu słońca, czyli w momencie, w którym falowniki pracują poniżej 10% mocy nominalnej. Drugim zauważalnym momentem jej powstawania był okres, kiedy nie była wytwarzana energia, a system znajdował się w stanie uśpienia. Poziom mocy biernej pojemnościowej był wówczas stały aż do momentu startu systemu.
Kompensacja z zewnątrz 
Jako że falowniki Delta Solivia mają fabrycznie wbudowaną funkcję wyłączenia kompensacji mocy biernej w okresie niewystarczającego naświetlenia, co ma na celu ograniczenie kosztów pracy oraz wydłużenie żywotności urządzeń, producent zaproponował i dostarczył zleceniodawcy dedykowany centralny system kompensacji mocy biernej oparty na dławikach o mocy 85 kvarów. Głównym zadaniem kompensatora jest redukcja mocy biernej podczas rozruchu farmy w czasie wschodu i zachodu słońca oraz w nocy, kiedy falowniki znajdują się w trybie uśpienia i system wewnętrznej automatycznej kompensacji mocy biernej jest wyłączony. Odpowiednio dobrane stopnie dołączania dławików pozwalają dodatkowo na uzupełnienie kompensacji również w ciągu dnia, jeśli promieniowanie słoneczne jest niskie lub występuje chwilowe zaciemnienie części instalacji. Układ zewnętrznej kompensacji zintegrowany został z dedykowanym systemem monitorowania falowników oraz analizatorem sieci, zainstalowanym w punkcie przyłączenia do sieci dystrybucyjnej. Dzięki temu uzyskano bardzo precyzyjny układ automatycznej kompensacji dostosowujący się do dynamicznie zmieniającej się sytuacji na farmie. W wyniku jego działania moc bierna w systemie została w znaczący sposób zredukowana: jej poziom w najgorszym przypadku nie przekracza 1% maksymalnej mocy systemu, niezależnie od dynamicznie zmieniającej się ilości wytwarzanej energii.
Podwójne zabezpieczenie 
Na przykładzie instalacji farmy fotowoltaicznej użytkowanej przez Energię Dolina Zielawy widać, że podczas tworzenia tego typu projektów – oprócz zagadnień technicznych i instalacyjnych typowych dla instalacji fotowoltaicznych – należy uwzględnić również moc bierną pojemnościową, której obecność w tego typu systemach jest zjawiskiem częstym i niezależnym od stosowanych w instalacji urządzeń. Warto zatem jeszcze na etapie koncepcyjno-projektowym przewidzieć obecność mocy biernej pojemnościowej, a następnie podjąć próbę negocjacji umowy z operatorem sieci energetycznej dotyczącej opłat za moc bierną pojemnościową oraz zaprojektować zewnętrzny układ kompensacji mocy biernej zintegrowany z falownikami solarnymi. Tego typu dwustronne zabezpieczenie w postaci niskich stawek za moc bierną oraz obecność zewnętrznego urządzenia do jej kompensacji daje gwarancję osiągnięcia wysokiej wydajności instalacji fotowoltaicznej, niezależnie od panujących warunków atmosferycznych, pory dnia czy zmian legislacyjnych w prawie energetycznym lub regulacjach ze strony operatorów energetycznych.
Magazyn Przemysłowy

Zapisz się na Newsletter

Kontakt

  • Maybatt Sp. z o.o. Sp.k.
    ul. Puławska 424
    02-884 Warszawa
    NIP: 5272564883
    Regon: 141261990

  • tel: (022) 660 33 54
    fax: (022) 660 33 53

  • biuro@maybatt.pl